• Wpisów:3
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 22:07
  • Licznik odwiedzin:928 / 1672 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jestem zagubiona. Tak bardzo mi go brakuje. Tak bardzo chce z nim porozmawiać. Tak bardzo tęsknie.
STRASZNE

Nie był idealny. Wiem. Nikt nie jest. Często był chamski i wredny, ale i czarujący, sympatyczny, zabawny.

Właśnie mija piąty miesiąc jak z nim nie rozmawiałam i siedemnaście miesięcy od czasu gdy go widziałam. A mimo tego całego czasu wydaje mi się jakbym to wczoraj z nim rozmawiała, zwierzała moje sekrety i dzieliła radości. Czas nieubłaganie biegnie i nic z tym nie zrobię. Zostawił mnie, po prostu stwierdził że nie chce już dłużej mnie znać i utrzymywać jakiegokolwiek kontaktu. Mam wiele teorii dlaczego to zrobił...

Tęsknie, nadal kocham, pragnę, i żałuję...

Chciałabym ci pomóc kochany i znów móc cię wspierać mimo iż to ty mnie opuściłeś gdy potrzebowałam cię najmocniej i została całkiem sama.
 

 
Dziś po szkole poszłam z przyjaciółką W. do kina. Ogólnie film świetny ale nie o to mi chodzi. Ona cały czas płakała na filmie a ja ani trochę. Nie chce płakać przy ludziach. Powiedziałam jej o tym gdy zapytała czemu mnie nie ruszył ten film.

(ogólnie to film serdecznie polecam. Jak dla mnie cudowny, pomysł genialny)

Nie myślcie sobie że mnie nie ruszył. Wręcz przeciwnie. Miałam ochotę zwinąć się w kłębek i rozpłakać. Mogłabym zalać się potokiem łez, ale w samotności. Tylko i wyłącznie gdy nikogo by nie było. Film mnie dotknął, bo jestem osobą która cierpi cierpieniem świata i innych ludzi. Nie potrafię znieść myśli a co już widoku gdy człowiek wyrządza krzywdę innemu człowiekowi. Często też wyobrażam sobie siebie w roli która wymaga ode mnie czegoś, jakiegoś poświęcenia i nie potrafię sobie często dać z tym rady.

Koleżanka postanowiła mnie odprowadzić do domu a idąc cały czas drążyła temat tego że nie okazuje emocji. Bzdura, totalne bzdura. No może jest w tym trochę prawdy ale to czasem. Mniejsza. Jestem jaka jestem.

W końcu przypomniałam sobie Jego. Jego myślenie i jakoś tak samo z siebie wyszło że zaczęłam mówić do niej tak jakbym stała się wyrachowaną suką która tylko bawi się ludźmi, a na co dzień udaje zwykłą sympatyczną dziewczynę. Powiedziałam jej trochę za dużo, ale On zawsze robił mi to samo. Mam nadzieję że ona zrozumie, bo potrzebuje kogoś kto to zrozumie. Chce żeby pojęła to uczucie które ja miałam gdy Łukasz (bo tak miał na imię) mi to robił. Zwykła rozmowa, a on nagle wychodził z tekstem w stylu: ,,Po co tu jesteś, może ja wcale nie chce tu z tobą być, może ja cię nawet nie lubię, może po prostu tobą gardzę, a problemy z których mi się zwierzasz poprawiają mi humor i mnie tak ogromnie cieszą. Ja po prostu cię mogę nienawidzić a ty i tak będziesz myślała że kłamie, bo jesteś ŻAŁOSNA". Słowo ,,żałosna" strasznie mi utkwiło w pamięci, ale całą jego historię opiszę kiedy indziej.

Tak więc gdy pojechałam z podobnym tekstami do W. to widziałam jak jej mina się zmienia, jak próbuje obrócić to w żart, jak stara się nie bać. Bo wiedziałam że się boi. Nagle moja twarz zmieniła się na surową i wglądało jakbym taka była, pusta, zimna i wyrachowana. Ja też się bałam gdy Łukasz to robił. Tak straszenie się bałam i nawet teraz nie wiem co było prawdą a co było kłamstwem. Chce wierzyć że miłe rzeczy które mówił były szczera i po mimo wielu wątpliwości nadal będę w to wierzyć, przynajmniej na razie.

W. w końcu spanikowała, zaczęła gadać jakieś głupoty i po prostu poszła twierdząc że brat na nią czeka. Czuję się teraz okropnie. Wiem że nie powinnam była tak robić i mówić jej takich rzeczy. Wiem jak bardzo skrzywdziło to moją psychikę i stabilność ale po prostu tak jakoś wyszło. Wierzę że W. straci do mnie pewne zaufanie tak jak ja straciłam je względem Łukasza po takiej sytuacji ale mam nadzieję że W. zrozumie.

Jutro jej wszystko wyjaśnię, bo inaczej bym nie potrafiła żyć z tą myślą.

Mam ochotę się tylko rozpłakać i schować. Strasznie się czuję, ale już nawet nie tylko chodzi mi o dzisiejszą sytuację ale ogólnie. Czuję się rozbita, tak strasznie źle.

Chciałabym porozmawiać z Łukasze. Tak bardzo bym chciała, ale nie mogę, nie potrafię.



JUŻ WIECIE ŻE JAK SIĘ ROZPISZĘ TO NA CAŁEGO
 

 
Od czego by tu zacząć...
Mam na imię Viola i chodzę do drugiej klasy liceum. Jestem w klasie biologiczno-chemicznej. Słucham różnych gatunków muzyki ale preferuje rock. Jestem wielką fanką horrorów, komedii i dramatów. Uwielbiam czytać książki, szczególnie fantastyczne i romanse paranormalne.
Ogólnie moje życie jest dziwne ale o tym pewnie jeszcze się przekonacie.
Postanowiłam pisać tego bloga dlatego, iż czasem nie radzę sobie sama ze sobą, a pisanie o tym trochę mi pomaga.
Wcześniej pisałam coś w rodzaju pamiętnika, tyle że pisałam go na komputerze. Pewnie gdy będę pisała nowe wpisy będę wstawiała z niego cytaty aby zainteresowani wiedzieli o co mi chodzi i jak to było kiedyś.

Myślę, że już trochę o mnie wiecie, a opowieści o moich małych i dużych problemach zostawię na później bo na razie jest całkiem dobrze.